ROZDZIAŁ X
Pierwsza niewolnica ma imię
Pierwszą kobietą w Biblii, której niewolny status zostaje wyraźnie nazwany, a imię zachowane, jest Hagar. Jest Egipcjanką. Jej właścicielką jest Sarah, żona Abrahama.
Kolejność ma znaczenie. Zanim Egipcjanie podporządkują sobie potomków Abrahama, hebrajski dom posiada egipską niewolnicę. Biblia już na początku psuje wygodną opowieść, w której Izrael zawsze stoi po stronie skrzywdzonych, a Egipt zawsze trzyma bat. Najpierw Egipt ma twarz kobiety znajdującej się pod władzą matki Izraela.
Hagar nie zostaje nazwana ebedem. Tekst używa wobec niej rzeczownika szifcha — šifḥāh. Nie jest to żeńska forma utworzona od słowa ebed, lecz osobne określenie niewolnicy, służebnicy albo kobiety należącej do gospodarstwa. Biblia zna również słowo amah, używane wobec kobiet znajdujących się w podobnej zależności.
Polska „służebnica” brzmi delikatnie. Człowiek widzi dzbanek, skromną suknię i kobietę czekającą dyskretnie przy wejściu do namiotu. Brakuje tylko playlisty z muzyką pustyni i napisu: „tradycyjne gospodarstwo rodzinne”.
W przypadku Hagar „służebnica” oznacza jednak kobietę, której właścicielka może rozporządzać pracą, miejscem zamieszkania, seksualnością i przyszłością. Hagar nie przyszła do Abrahama na rozmowę kwalifikacyjną.
Należała do Sary.
Problem właścicielki, ciało niewolnicy
Sarah nie mogła urodzić dziecka. Bóg obiecał Abrahamowi liczne potomstwo, lata jednak mijały, a syn nie nadchodził. W świecie starożytnym bezdzietność nie była wyłącznie prywatnym smutkiem małżeństwa. Dotyczyła dziedziczenia, pozycji kobiety, przyszłości gospodarstwa i przetrwania rodu.
Sarah uznała, że skoro dziecko nie przychodzi, trzeba pomóc obietnicy metodą dostępną w gospodarstwie. Jednym ze znanych sposobów było wykorzystanie płodności niewolnicy. Kobieta należąca do domu rodziła dziecko, które mogło zostać włączone do rodziny właścicieli. Macierzyństwo biologiczne wykonywała jedna kobieta, korzyści społeczne miała przejąć druga.
Ludzkość znała outsourcing, zanim wymyśliła angielską nazwę.
Sarah proponuje Abrahamowi, żeby wszedł do Hagar. Ma nadzieję, że dzięki dziecku niewolnicy sama „zostanie zbudowana”. Abraham przyjmuje plan. Tekst nie wspomina, żeby którekolwiek z nich pytało Boga.
Hagar tym bardziej nikt nie pyta.
Sarah bierze ją, przekazuje Abrahamowi, Abraham współżyje z Egipcjanką, a Hagar zachodzi w ciążę. Nie poznajemy jej warunków, oczekiwań ani prawa do dziecka. Z perspektywy właścicieli nie jest stroną negocjacji. Jest rozwiązaniem, które znajduje się już w magazynie gospodarstwa.
Dzika surogacja. Hagar nie podpisuje umowy. Nie wynajmuje ciała. Sarah korzysta z płodności kobiety, którą posiada.
Dziecko ma rozwiązać problem właścicielki, ale ryzyko ciąży, porodu i późniejszego odebrania syna ponosi niewolnica. Sarah miała zostać „zbudowana”.
Budulcem była Hagar.
Obietnica była Jego. Metoda — ich. Ludzie sami napisali scenariusz tej telenoweli.
Bóg pojawia się później nie jako autor rodzinnej intrygi, lecz jako ten, który widzi kobietę wciągniętą w cudzy plan. Nie odbiera ludziom możliwości podejmowania decyzji. Nie znika również wtedy, kiedy zaczynają ponosić ich konsekwencje.
Awans, który kończy się przy pierwszym konflikcie
Księga Rodzaju mówi, że Sarah dała Hagar Abrahamowi „za żonę”. Określenie może sugerować zmianę statusu. Niewolnica staje się kobietą patriarchy i matką jego pierwszego syna. Brzmi jak awans, dopóki nie pojawia się pierwszy konflikt i dział kadr nie wyciąga starej umowy.
Po zajściu w ciążę Hagar zaczyna lekceważyć Sarah. Tekst nie opisuje dokładnie, jak wyglądało to zachowanie. Być może ciężarna Hagar poczuła się ważniejsza od bezdzietnej właścicielki. Być może zaczęła okazywać pewność siebie. Być może przestała udawać szacunek wobec kobiety, która wykorzystała jej ciało, aby zdobyć dziecko.
Ciąża zmieniła układ sił. Hagar nadal pozostawała zależna, lecz nosiła pierwszego syna Abrahama. Miała w sobie przyszłość rodu i dobrze o tym wiedziała.
Sarah zwraca się do Abrahama i oskarża go o krzywdę. Abraham odpowiada:
„Oto twoja szifcha jest w twojej ręce. Uczyń jej to, co dobre w twoich oczach”.
Rdz 16,6 — przekład autora
To zdanie ustala status Hagar lepiej niż wcześniejsze słowo „żona”. Abraham nie mówi o matce swojego dziecka ani o kobiecie przyjętej do rodziny. Przypomina Sarah, że Hagar jest jej niewolnicą i znajduje się w jej ręce.
Awans został anulowany.
Ciąża nie zniosła własności. Kiedy zrobiło się niewygodnie, Abraham zwrócił Hagar właścicielce razem z pełnym zakresem uprawnień administracyjnych.
Egipcjanka uciskana przez Hebrajkę
Sarah zaczyna Hagar dręczyć. Hebrajski czasownik pochodzi z rdzenia ענה, używanego później również do opisania ucisku Izraelitów w Egipcie. Egipska niewolnica zostaje więc uciśniona w hebrajskim domu, zanim Hebrajczycy zostaną uciśnieni przez Egipcjan.
To nie jest drobna ciekawostka językowa. Ten sam czasownik łączy dwa obrazy, które wygodniej byłoby trzymać osobno. Potomkowie Abrahama będą cierpieć pod władzą faraona, ale ich przyszłe cierpienie nie zmienia Hagar w wolną kobietę i nie uniewinnia Sarah.
Biblia nie rozdaje ról raz na zawsze. W jednym rozdziale człowiek może być ofiarą, w następnym właścicielem, a później wygłosić poruszającą mowę o tym, jak bardzo ceni wolność.
Sarah sama żyje w świecie ograniczającym kobiety. Jej przyszłość, znaczenie i bezpieczeństwo są związane z urodzeniem syna. Doświadczenie własnej bezsilności nie prowadzi jej jednak do solidarności z Hagar. Kiedy otrzymuje władzę nad słabszą kobietą, używa jej tak skutecznie, że ciężarna niewolnica ucieka.
Hagar nie składa wypowiedzenia. Nie przenosi się do innego oddziału ani nie publikuje na LinkedInie wpisu o nowych wyzwaniach zawodowych. Opuszcza gospodarstwo samotnie, ciężarna i bez zabezpieczenia.
Pracownik odchodzi.
Niewolnik ucieka.
Skąd przychodzisz i dokąd idziesz?
Hagar kieruje się w stronę Szur i zatrzymuje przy źródle. Teren określany hebrajskim słowem midbar nie musi być piaszczystą pustynią z wielbłądem przechodzącym malowniczo na tle zachodu słońca. Może oznaczać step, pustkowie albo przestrzeń leżącą poza uporządkowanym światem pól, domów i studni należących do konkretnych ludzi.
Przy źródle odnajduje ją posłaniec Boga:
„Hagar, szifcho Sarah, skąd przychodzisz i dokąd idziesz?”
Rdz 16,8 — przekład autora
Posłaniec zna jej imię i status. Nie udaje, że po przekroczeniu granicy gospodarstwa Hagar przestała być niewolnicą Sarah. Jednocześnie jako pierwszy w tej historii zwraca się do niej bezpośrednio. Właściciele rozmawiali o jej ciele, ciąży i dziecku. Teraz ktoś rozmawia z nią.
Hagar odpowiada tylko na pierwszą część pytania: ucieka przed Sarah, swoją panią. Nie mówi, dokąd zmierza. Wie dokładnie, od czego próbuje się uwolnić, ale nie posiada jeszcze miejsca, do którego mogłaby pójść jako samodzielna kobieta.
To jeden z najbardziej praktycznych problemów wolności. Wyjście spod cudzej władzy nie produkuje automatycznie domu, żywności, pieniędzy i ludzi gotowych ochronić uciekiniera. Drzwi mogą być otwarte, a po drugiej stronie nadal czekać śmierć z pragnienia.
Bóg widzi, ale odsyła
Posłaniec nakazuje Hagar wrócić do Sarah i poddać się jej władzy. Nie jest to scena abolicji ani łatwego ratunku. Uciekająca niewolnica zostaje odesłana do właścicielki, która ją dręczyła.
Tekst nie mówi, że Sarah się zmieniła, Abraham zagwarantował Hagar bezpieczeństwo, a gospodarstwo wprowadziło procedurę przeciwdziałania przemocy. Można przypuszczać, że samotna i ciężarna kobieta nie miała na pustkowiu dużych szans na przeżycie, a powrót ratował jej życie. To wyjaśnienie może opisać praktyczny sens polecenia, ale nie rozwiązuje problemu.
Ratunek prowadzi z powrotem pod władzę człowieka, przed którym Hagar uciekła.
Posłaniec obiecuje jej liczne potomstwo i syna. Ma nazwać go Iszmael — „Bóg słyszy” — ponieważ Bóg usłyszał jej cierpienie. Hagar odpowiada, nazywając Boga Tym, który ją widzi.
Właściciele widzieli w niej zastosowania. Sarah widziała płodność potrzebną do zdobycia dziecka. Abraham widział możliwość potomka. Gospodarstwo widziało egipską niewolnicę. Hagar mówi o Bogu, który zobaczył osobę ukrytą pod wszystkimi funkcjami.
Widzenie nie oznacza jednak natychmiastowego uwolnienia. Hagar wraca i rodzi Iszmaela. Chłopiec dorasta jako pierwszy syn Abrahama, a jego matka nadal pozostaje niewolnicą Sarah.
Bóg ją widzi.
Właściciele nadal ją posiadają.
Przymierze obejmuje również własność
Kiedy Abraham otrzymuje nakaz obrzezania, znak przymierza ma objąć nie tylko jego biologiczną rodzinę. Obrzezany zostaje każdy mężczyzna urodzony w domu oraz kupiony za pieniądze od cudzoziemca. Tego samego dnia znak otrzymują Abraham, Iszmael i wszyscy mężczyźni jego gospodarstwa.
Ludzie kupieni za pieniądze zostają włączeni do religijnej wspólnoty. Noszą na ciele ten sam znak co właściciel, ale nie otrzymują przez to tego samego statusu. Obrzezanie nie jest dokumentem wyzwolenia. Ktoś może należeć do przymierza i nadal należeć do człowieka.
Religia potrafi objąć niewolnika obrzędem, szabatem, świętem i pewną ochroną. Nie oznacza to automatycznie otwarcia drzwi. Wspólnota może zaprosić człowieka do modlitwy, a po modlitwie przypomnieć mu, że jutro ma być w pracy wcześniej.
To napięcie wróci z pełną siłą przy Passze. Kupiony niewolnik będzie mógł świętować wyjście z Egiptu. Będzie należał do religijnej historii wyzwolenia, chociaż jego własna historia nadal nie otrzyma terminu wyjścia.
Syn wolnej i syn niewolnicy
Po latach Bóg mówi Abrahamowi wprost, że syn urodzi się z Sarah. Abraham się śmieje. Sarah również. Oboje są już w wieku, w którym zapowiedź narodzin dziecka brzmi bardziej jak dowcip niż plan rodzinny.
Chłopiec otrzymuje imię Izaak, które brzmi jak westernowy okrzyk człowieka, który właśnie natrafił na złoto: „Ichaaa!” Zbieżność jest wyjątkowo trafna.
Po latach oczekiwania w domu rzeczywiście rozlega się radosny śmiech.
Narodziny Izaaka zmieniają jednak układ całego gospodarstwa. Iszmael nie przestaje być synem Abrahama, ale przestaje być jego jedynym synem i oczywistym kandydatem do dziedziczenia. Pojawia się syn Sarah — wolnej żony, dziecko zapowiedziane przez Boga i wskazane jako dziedzic przymierza.
Pojawia się syn lepszy. Nie syn koleżanki twojej matki. Syn właścicielki twojej matki!
Nie lepszy jako człowiek. Lepszy według porządku domu: urodzony przez właściwą kobietę, posiadający właściwy status i przeznaczony do właściwego dziedzictwa.
Plan z Hagar miał rozwiązać problem braku potomka. Teraz rozwiązanie samo staje się problemem. Iszmael zajmuje miejsce, które ma przypaść Izaakowi. Sarah widzi syna Hagar i domaga się od Abrahama:
„Wyrzuć tę niewolnicę i jej syna, bo syn tej niewolnicy nie będzie dziedziczył z moim synem, z Izaakiem”.
Rdz 21,10 — przekład autora
Sarah nie używa imienia Hagar. W jednym zdaniu ustawia wszystkich na odpowiednich szczeblach. Izaak jest „moim synem”. Hagar pozostaje „tą niewolnicą”. Iszmael zostaje określony przez status matki.
Język przygotowuje eksmisję. Najpierw odbiera się człowiekowi imię i sprowadza go do kategorii. Potem łatwiej wyprowadzić kategorię za bramę.
Konflikt dotyczy dziedziczenia. Iszmael jest synem Abrahama, ale jego obecność zagraża wyłącznej pozycji Izaaka. Abraham przejmuje się losem chłopca, ponieważ jest jego synem. Tekst nie podkreśla podobnej troski o kobietę, która urodziła mu dziecko i przez lata żyła w jego domu.
Bóg nakazuje Abrahamowi posłuchać Sarah, zapewniając jednocześnie przyszłość Ismaelowi. Następnego ranka Abraham daje Hagar chleb, bukłak wody i odprawia ją z chłopcem.
Abraham nie był biednym pasterzem posiadającym trzy kozy i tunikę na zmianę. Jego gospodarstwo potrafiło wystawić ponad trzystu uzbrojonych ludzi. Mimo to matka pierwszego syna opuszcza dom z pieczywem i wodą niesioną na ramieniu.
Pakiet odejścia nie obciążył działu finansowego.
Wolna, bo niepotrzebna
Hagar opuszcza dom, ale opowieść nie opisuje aktu wyzwolenia. Abraham nie ogłasza jej wolną w uznaniu wieloletniej służby. Sarah nie przyznaje, że kobieta ma prawo samodzielnie decydować o swoim życiu. Hagar zostaje usunięta, ponieważ jej syn przeszkadza w planie dziedziczenia.
Wypędzenie może zakończyć władzę właściciela podobnie jak emancypacja, ale nie jest tym samym. Człowiek wyzwolony otrzymuje prawo odejścia. Człowiek wypędzony traci prawo powrotu. Jeden dostaje drzwi, drugi plecy bramy.
Hagar błąka się po pustkowiu Beer-Szeby. Kiedy kończy się woda, odkłada chłopca pod krzewem i odchodzi na odległość strzału z łuku, ponieważ nie chce patrzeć na jego śmierć. Bogaty dom Abrahama pozostaje gdzieś za nią. Cały spór o obietnicę, dziedziczenie i przyszłe narody sprowadza się dla Hagar do pustego bukłaka.
Bóg ponownie słyszy. Tym razem tekst mówi o głosie chłopca. Hagar dostrzega studnię, napełnia bukłak i daje Iszmaelowi wodę. Chłopiec przeżywa, dorasta na pustkowiu i zostaje łucznikiem. Hagar wybiera mu żonę z Egiptu.
Pierwszy raz uciekła i została odesłana. Drugi raz została wypędzona i już nie wróciła. Poza domem właścicieli zaczyna podejmować decyzje dotyczące syna i przyszłości rodziny.
Wolność przyszła do niej nie jako prawo, lecz jako skutek wyrzucenia. Dom zachował dziedzictwo Izaaka. Hagar zachowała życie.
Bilha i Zilpa nie były inkubatorami z imionami
Hagar nie jest ostatnią niewolną kobietą wykorzystaną do zapewnienia potomstwa. Rachel nie może mieć dzieci, dlatego daje Jakubowi swoją niewolnicę Bilhę. Bilha rodzi Dana i Neftalego. Kiedy Lea przestaje rodzić, przekazuje Jakubowi Zilpę, a ta rodzi Gada i Aszera.
Czterech synów Jakuba, od których wywodzą się cztery plemiona Izraela, rodzą kobiety niewolne. Ich dzieci zostają uznane za synów patriarchy i wchodzą do genealogii narodu. Tekst zachowuje imiona Bilhy i Zilpy, ale nie zapisuje ich zgody na udział w zawodach reprodukcyjnych między Rachel i Leą.
Rywalizacja sióstr przypomina rodzinny turniej, w którym punkty zdobywa się synami, a część zawodniczek nie zgłaszała się do rozgrywek. Jakub przechodzi między namiotami, żony liczą dzieci, a ciała niewolnic rozwiązują problemy ludzi stojących wyżej.
Nie chodzi tylko o seks. Niewolnictwo domowe obejmowało prawo do pracy, ciała, ciąży i miejsca dziecka w rodzinie. Właściciel nie korzystał wyłącznie z dzisiejszego wysiłku niewolnicy. Mógł podporządkować sobie również jej płodność i przyszłe pokolenie.
Izrael powstaje także z łona kobiet niewolnych. Bilha i Zilpa nie stoją na marginesie historii narodu. Znajdują się w jego genealogicznym centrum, choć większość decyzji dotyczących ich życia podjęto ponad ich głowami.
Rodzina może posiadać
Hagar mieszkała w domu Abrahama przez lata. Urodziła jego syna. Iszmael został obrzezany i otrzymał obietnicę przyszłości. Bilha i Zilpa urodziły dzieci, które stały się przodkami plemion Izraela. Najstarszy ebed reprezentował Abrahama w najważniejszych sprawach rodzinnych. Ludzie urodzeni w gospodarstwie walczyli w jego obronie.
Nie byli meblami. Mieli relacje, umiejętności, rodziny, odpowiedzialność, sympatie i własne plany. System niewolniczy nie wymaga, aby właściciel codziennie budził się z zamiarem bycia potworem. Wystarczy, że w chwili konfliktu ma ostatnie słowo w sprawie cudzego ciała, dziecka i możliwości odejścia.
Zdanie „traktowano go jak członka rodziny” może opisywać prawdziwą więź i troskę. Może również oznaczać, że człowiek pracował bez prawa odejścia, a za wynagrodzenie otrzymywał wdzięczność właścicieli. Rodzina bywa schronieniem. Bywa też systemem zależności, który nie potrzebuje regulaminu, ponieważ wszystko załatwia zdaniem: „przecież jesteś jednym z nas”.
Hagar miała imię, pochodzenie, gniew, dumę, syna i własną relację z Bogiem. Sarah nadal mogła przekazać ją Abrahamowi, dręczyć i zażądać jej wyrzucenia. Dom nie musiał być pozbawiony uczuć, aby pozostać domem właścicieli.
Pierwsza nazwana niewolnica Biblii nie zostaje zapamiętana jako cicha pomocnica patriarchów. Ucieka, mówi, płacze, nadaje Bogu imię, rodzi syna i przeżywa poza gospodarstwem, które miało decydować o całej jej przyszłości.
Zanim potomkowie Abrahama zaczną wołać do Boga z Egiptu, Biblia zapisuje krzyk Egipcjanki dochodzący z ich własnego domu.
Poprzednie kazanko
Następne kazanko











Cześć, nie wiem na jakim etapie aktualnie jesteś w szukaniu wspólnoty. Może warto zainteresować się Kościołem Boży w Gdańsku (https://www.facebook.com/profile.php?id=61554200060524)?…