Święci z porcelany Dorastając jako katolik w religijnym społeczeństwie, zostałem wykarmiony obrazkami świętych. Nie mówię teraz o oficjalnych definicjach, które teolog może wyjąć z grubego podręcznika, wygładzić, oprószyć łaciną i powiedzieć: „ale Kościół naucza bardziej subtelnie”. Mówię o tym, czym naprawdę karmiono dziecko, nastolatka, młodego człowieka siedzącego w ławce szkolnej, kościelnej i przy rodzinnym stole. Księża, katecheci, pobożna prasa, książeczki z imprimatur, opowieści dziadka organisty,


Cześć, nie wiem na jakim etapie aktualnie jesteś w szukaniu wspólnoty. Może warto zainteresować się Kościołem Boży w Gdańsku (https://www.facebook.com/profile.php?id=61554200060524)?…