Metal zaczyna się od materii. Stalowa struna wprawiona w drżenie, talerz perkusyjny uderzony pałką, membrana, drewno, przewody, wzmacniacze i ciało muzyka tworzą coś, co dopiero po odpowiednim uporządkowaniu nazywamy muzyką. Sama nazwa gatunku nie jest więc wyłącznie metaforą. W tej muzyce naprawdę słychać metal jako surowiec: brzdęk, rezonans, ciężar, uderzenie, tarcie i opór. Brzmienie metalu komponuje się z industrialnym, rustykalnym terenem dawnej stoczni, na której odbywa się festiwal






Jak już pisałem, czekam z ciekawością na szerszą publikację na najcięższe tematy, niemniej tytułem polemiki do ostatniego i przedostatniego Pana…