Rozdział 52 – Góry metali i sąd nad mocarzami
- I po tych dniach w miejscu na wschodzie, na krańcu ziemi, widziałem górę z żelaza, i górę z miedzi, i górę ze srebra, i górę ze złota, i górę z miękkiego metalu, i górę z ołowiu.
- I zapytałem anioła, który był ze mną, mówiąc: „Co to za rzeczy, które widziałem?”
- I odpowiedział mi: „To są miejsca, gdzie duchy aniołów i ludzi gromadzą sobie skarby.”
- I te góry, które widziałeś – żelazo, miedź, srebro, złoto, miękki metal i ołów – wszystkie będą jak wosk przed ogniem, i ci, którzy nimi się posługują, zostaną pochłonięci przez płomień i zginą przez gwałtowne sądy.
- I żadne bogactwo nie będzie im pomocne ani nie wybawi ich w dniu gniewu sądu, bo zostaną unicestwieni przed obliczem Sprawiedliwego, i nie zostanie im żadnego śladu na ziemi.
- I podobnie stanie się z potężnymi i z królewskimi, i ze wspaniałymi, i ze władcami ziemi: zostaną zniszczeni przez ogień ducha i wrzuceni w żar ognia.
Poprzednie kazanko
Następne kazanko









Pingback: Czy Księga Henocha jest Słowem Bożym? - Wszetecznik.pl
Jakub Górski
Zdecydowanie TAK!!!
Zenobiusz
Pozytywnie oceniam dzieło