Rozdział 23 – Ogień w zachodnim niebie i sąd nad potężnymi
- I stamtąd udałem się na inne miejsce ku zachodowi, na skraj ziemi.
- I ujrzałem ogień płonący bezustannie, który nie ustawał ani w dzień, ani w nocy, lecz pozostawał niezmiennie.
- I zapytałem: „Co to za nieustanny ogień, który nie gaśnie?”
- I odpowiedział mi Rafał, anioł, który był ze mną:
- „To jest ognista kara dla potężnych, którzy zbliżyli się do tronu Pana Zastępów.”
Poprzednie kazanko
Następne kazanko









Pingback: Czy Księga Henocha jest Słowem Bożym? - Wszetecznik.pl
Jakub Górski
Zdecydowanie TAK!!!
Zenobiusz
Pozytywnie oceniam dzieło