Rozdział 60 – Przyszły sąd nad potęgami niebios i tajemnice stworzenia
- W roku pięćsetnym, w siódmym miesiącu, czternastego dnia tego miesiąca w życiu Henocha,
w tej przypowieści widziałem, jak niebo runęło,
i zostało przesunięte,
i spadło na ziemię. - I widziałem, jak ziemia została pochłonięta przez wielką otchłań,
i góry były zawieszone nad górami,
i wzniosły się nad ziemię. - I duchy aniołów, które wychodziły,
przyniosły mnie na wschód nieba,
i usłyszałem głosy na wschodzie,
które mówiły: „Przyjdź, wy święci, zstąpcie z wysokości nieba
i uczyńcie miejsce dla Słowa Pana.” - I widziałem trony przygotowane,
i aniołowie siedzący na nich,
i usłyszałem ich głosy:
„Błogosławiony jest Pan, Sędzia Sprawiedliwości,
który istnieje od początku!” - I znowu widziałem tych, którzy stali przed Panem chwały,
i błogosławili Go,
i chwalili z głosami pokornymi. - I Pan kazał aniołom, którzy nieśli mnie,
aby mnie nie zostawiali,
aż zobaczę koniec wszystkiego i sąd tajemnic,
aż zobaczę spełnienie wszelkiej sprawiedliwości. - I wtedy usłyszałem głos mówiący:
„Oto Syn Człowieka zrodzony dla sprawiedliwości,
i sprawiedliwość zamieszkała na Nim,
i chwała Go otoczyła na wieki wieków.”
Poprzednie kazanko
Następne kazanko









Pingback: Czy Księga Henocha jest Słowem Bożym? - Wszetecznik.pl
Jakub Górski
Zdecydowanie TAK!!!
Zenobiusz
Pozytywnie oceniam dzieło