Rozdział 18 – Henoch widzi skraj ziemi, więzienie gwiazd i zjawiska niebiańskie
- I widziałem skraje ziemi: tam niebo kończyło się.
- I widziałem miejsce, gdzie niebiańskie sklepienia odpoczywały na nim, i bramy niebios były otwarte.
- I widziałem, jak wychodzą z nich gwiazdy niebios. I policzyłem ich bramy, i znalazłem, że było ich siedem.
- Z tych bram wychodziły wiatry i rozproszone były po całej ziemi.
- I z tego miejsca wyszedłem na inną stronę ziemi, i zobaczyłem siedem gór, o wysokościach różnych od siebie, a ich kamienie były cenne i piękne.
- Ich powierzchnia była gładka: jedna była z pereł, druga ze szmaragdu, trzecia z twardego metalu, czwarta z ametystu, piąta z marmuru, szósta z czerwonego jaspisu, a siódma z kolorowego kamienia.
- I z tych gór rozciągał się wschód nieba. I wśród tych siedmiu gór widziałem ogromną górę, wyższą od nich, a jej tron był jak z alabastru, a wokół niego ogień.
- I było tam miejsce, gdzie kończyło się niebo. I na szczycie tej góry przebywało niebo.
- I wtedy widziałem więzienie gwiazd i aniołów. I chmury mnie okrywały, i mgła mnie osłaniała, i było tam głębokie jezioro ognia.
- I ujrzałem filary ognia niebiańskiego, i w ogniu poruszały się słupy ogniste.
- I nie mogłem spojrzeć w górę ku sklepieniu nieba, bo ognisty płomień mnie oszałamiał, i blask ognia oślepiał moje oczy.
Poprzednie kazanko
Następne kazanko









Pingback: Czy Księga Henocha jest Słowem Bożym? - Wszetecznik.pl
Jakub Górski
Zdecydowanie TAK!!!
Zenobiusz
Pozytywnie oceniam dzieło