Rozdział 21 – Henoch ogląda miejsce kary upadłych aniołów
- I udałem się na południe, do miejsca, które płonęło dniem i nocą, gdzie były siedem gór z cennych i pachnących kamieni, trzy wschodzące ku wschodowi, trzy ku południowi.
- I tych, które były ku wschodowi, jedna z barwy perły, druga z niebiańskiego szafiru, a trzecia ognista jak karneol.
- A te ku południowi – z czerwonego kamienia, jednej barwy purpury, jednej barwy błękitnej, a trzecia jak alabaster.
- I między nimi było miejsce głębokie – nieba nie widać nad nim, ani gruntu pod nim, tylko bezdenna przepaść.
- I powiedziałem: „Jakże straszne jest to miejsce, i jak trudne do zbadania!”
- I odpowiedział mi Uriel, jeden z aniołów, który był ze mną: „To jest miejsce, gdzie będą zatrzymywane duchy aniołów, którzy złączyli się z kobietami.”
- „I ich duchy, przybierając wiele form, zbezcześciły ludzi i będą tu więzione aż do wielkiego dnia sądu.”
- „To jest ogniste jezioro, miejsce kary, w którym zostaną uwięzieni na wieki.”
- I potem Uriel pokazał mi inny przerażający widok – miejsce, gdzie ogień płonął nieustannie, a głęboka otchłań była przepełniona wielkim ogniem.
- I wtedy zapytałem: „Dla kogo przygotowane jest to miejsce kary?”
- I odpowiedział mi: „To jest przygotowane dla armii Azazela: tu będą przetrzymywani na wieki.”
Poprzednie kazanko
Następne kazanko









Pingback: Czy Księga Henocha jest Słowem Bożym? - Wszetecznik.pl
Jakub Górski
Zdecydowanie TAK!!!
Zenobiusz
Pozytywnie oceniam dzieło