V. Lament Mojżesza i proroków
Wtedy wystąpił Mojżesz, sługa Pana, a wraz z nim prorocy, którzy przemawiali w Jego imieniu, i rzekli:
Mojżesz powiedział:
Ja widziałem Boga w płonącym krzewie
i słyszałem Jego imię, którego nie wolno wypowiedzieć.
Wyprowadziłem lud z domu niewoli
i przeprowadziłem go przez morze suchą nogą.
Dałem Prawo, zapisane palcem Bożym,
aby lud wiedział, jak żyć.
Lecz Prawo nie otworzyło bram otchłani
i nie wybawiło nas z cienia śmierci.
Znam sprawiedliwość,
lecz jeszcze bardziej znam obietnicę miłosierdzia.
Po nim odezwali się prorocy:
My mówiliśmy do ludu twardego karku
i zapowiadaliśmy dzień Pana.
Jedni z nas byli wyśmiani,
inni prześladowani,
jeszcze inni zabici.
Widzieliśmy przyszłość jak przez zasłonę:
narodziny sprawiedliwego,
cierpienie niewinnego,
chwałę, która przyjdzie po bólu.
Zapowiadaliśmy światło,
a sami trwamy w ciemności.
Lecz wiemy, że słowo Pana nie kłamie
i że czas wypełnienia jest bliski.
I wszyscy razem wołali:
Oby Ten, którego zapowiadaliśmy,
przyszedł już teraz.
Oby rozdarł zasłonę otchłani
i wyprowadził nas ku światłu,
aby proroctwo nie pozostało bez spełnienia.
Poprzednie kazanko
Następne kazanko









Co o tym myślisz?
Jeśli spodobał Ci się ten referat i pobudził Cię do przemyśleń, podziel się tym w komentarzu lub pisząc do mnie. Jeśli dzięki temu artykułowi udało Ci się spojrzeć na tą kwestię z innej perspektywy to spełnił on zamierzony cel. Jeśli po lekturze skłaniasz się do zmiany swoich poglądów lub utwierdziłeś się w swoich przemyśleniach, które są sprzeczne z moimi to również chwała Bogu. Pomóż i mi znaleźć prawdę, dzieląc się ze mną i innymi czytelnikami swoimi argumentami na ten temat.