[A2] Spór Ojców z Otchłanią
A gdy ojcowie święci tak narzekali, odezwała się Otchłań, jakby miała własny głos, i rzekła:
Czego chcecie, którzy siedzicie w moich cieniach?
W moje bramy weszliście,
a kto raz do mnie należy, temu nie ma wyjścia.
Jestem domem milczenia,
jestem więzieniem wszystkich pokoleń.
Królowie i żebracy są tu równi,
a nikt nie ma nade mną władzy.
Wy mówicie o obietnicy,
lecz ja widzę tylko wasze oczekiwanie.
Wy mówicie o światłości,
lecz tu jest tylko noc.
Jeśli ktoś zstąpi do mnie,
musi uznać moje prawo.
Jeśli ktoś wejdzie w moje progi,
niech nie liczy na wolność.
Wtedy odezwali się ojcowie sprawiedliwi:
Nie chwal się, Otchłani,
bo twoja moc jest cudzym wyrokiem, nie twoją zasługą.
Nie z własnej siły trzymasz więźniów,
lecz dlatego, że Bóg dopuścił to na czas.
Nie jesteś wieczna,
choć mówisz, jakbyś była bez końca.
Nie jesteś panią życia,
choć panujesz nad umarłymi.
Przyjdzie Ten,
który ma klucz Dawida,
i otworzy to, czego ty nie zamkniesz,
i zamknie to, czego ty nie otworzysz.
Poprzednie kazanko
Następne kazanko









Co o tym myślisz?
Jeśli spodobał Ci się ten referat i pobudził Cię do przemyśleń, podziel się tym w komentarzu lub pisząc do mnie. Jeśli dzięki temu artykułowi udało Ci się spojrzeć na tą kwestię z innej perspektywy to spełnił on zamierzony cel. Jeśli po lekturze skłaniasz się do zmiany swoich poglądów lub utwierdziłeś się w swoich przemyśleniach, które są sprzeczne z moimi to również chwała Bogu. Pomóż i mi znaleźć prawdę, dzieląc się ze mną i innymi czytelnikami swoimi argumentami na ten temat.