III. Lament Abla i głos sprawiedliwych zabitych
Wtedy wystąpił Abel, pierwszy z zabitych sprawiedliwych, a wraz z nim wszyscy, którzy przelali krew niewinną, i rzekli:
Panie, Boże sprawiedliwy, oto krew nasza woła z ziemi, a jednak pozostajemy w ciemności. Zginęliśmy nie za własną winę, lecz z powodu nieprawości innych.
Ja, Abel, zostałem zabity ręką brata, a mimo to nie zaznałem jeszcze światła obietnicy. Sprawiedliwość moja została uznana, lecz nagroda jest wstrzymana.
Dlaczego bezbożni żyją długo na ziemi, a sprawiedliwi schodzą do otchłani? Dlaczego miecz niesprawiedliwego zwycięża, a cichy i pokorny zostaje strącony?
I odpowiedzieli mu inni sprawiedliwi:
Nie zazdrośćmy tym, którzy cieszą się chwilą, bo ich radość jest jak dym, który rozwiewa wiatr.
My zaś trwamy w ciemności nie na zawsze, lecz do czasu, który zna tylko Pan.
Błogosławiona krew, która została przelana bez winy, bo ona pierwsza została zapisana w pamięci Boga. Przyjdzie Ten, który osądzi zabójców i otrze łzy z oczu sprawiedliwych.
Poprzednie kazanko
Następne kazanko









Co o tym myślisz?
Jeśli spodobał Ci się ten referat i pobudził Cię do przemyśleń, podziel się tym w komentarzu lub pisząc do mnie. Jeśli dzięki temu artykułowi udało Ci się spojrzeć na tą kwestię z innej perspektywy to spełnił on zamierzony cel. Jeśli po lekturze skłaniasz się do zmiany swoich poglądów lub utwierdziłeś się w swoich przemyśleniach, które są sprzeczne z moimi to również chwała Bogu. Pomóż i mi znaleźć prawdę, dzieląc się ze mną i innymi czytelnikami swoimi argumentami na ten temat.