IV. Lament patriarchów: Noe, Abraham, Izaak i Jakub
Po nich wystąpili patriarchowie, na których opierała się obietnica, i mówili kolejno, każdy według swego doświadczenia.
Noe rzekł:
Ja, który znalazłem łaskę pośród zepsutego świata
i zostałem zachowany wśród wód zagłady,
oto teraz przebywam w ciemności wraz z innymi.
Ocalałem, gdy ziemia została oczyszczona,
a jednak nie oglądam jeszcze nowego stworzenia.
Arka była znakiem wybawienia,
lecz spełnienie znaku zostało odłożone.
Abraham rzekł:
Mnie dano obietnicę potomstwa jak gwiazdy nieba
i ziemi, która miała być dziedzictwem na wieki.
Wyruszyłem, nie wiedząc dokąd idę,
wierząc słowu, którego nie widziałem.
Teraz zaś ja, przyjaciel Boga,
siedzę w cieniu śmierci i czekam.
Nie wątpię jednak w obietnicę,
bo Ten, który ją dał, jest wierny.
Izaak rzekł:
Ja zostałem związany na ołtarzu,
a nóż był już podniesiony nad moim sercem.
Bóg mnie oszczędził i dał baranka na ofiarę,
czyniąc znak przyszłych rzeczy.
Lecz znak nie jest jeszcze spełnieniem.
Ofiara była zapowiedzią,
a Ten, który ma być prawdziwą ofiarą,
jeszcze nie przyszedł.
Jakub rzekł:
Ja widziałem drabinę sięgającą nieba
i aniołów wstępujących i zstępujących.
Wiedziałem, że Bóg jest obecny,
choć miejsce było pełne lęku.
Teraz zaś jesteśmy u stóp tej drabiny,
lecz jeszcze nie wchodzimy po niej w górę.
Czekamy na Tego,
który uczyni przejście otwartym.
Poprzednie kazanko
Następne kazanko









Co o tym myślisz?
Jeśli spodobał Ci się ten referat i pobudził Cię do przemyśleń, podziel się tym w komentarzu lub pisząc do mnie. Jeśli dzięki temu artykułowi udało Ci się spojrzeć na tą kwestię z innej perspektywy to spełnił on zamierzony cel. Jeśli po lekturze skłaniasz się do zmiany swoich poglądów lub utwierdziłeś się w swoich przemyśleniach, które są sprzeczne z moimi to również chwała Bogu. Pomóż i mi znaleźć prawdę, dzieląc się ze mną i innymi czytelnikami swoimi argumentami na ten temat.