Ewangelia w potocznym rozumieniu to pozbawiony komentarza i dygresji, poprzedzony osobistymi badaniami opis życia Jezusa Chrystusa. Do kanonu Biblii przedostały się cztery takie dzieła. Dwie relacje opisane są przez naocznych świadków, uczniów Jezusa, którzy znali go osobiście. Mateusz i Jan znali Jezusa w jego ludzkiej, fizycznej postaci. Na własne oczy widzieli wszystkie wydarzenia, które opisują w Ewangelii.
Dobra nowina* (ewangelia) według Łukasza i Marka, pomimo, że nie są relacjami bezpośrednich świadków, są dokumentami, jak dla mnie, bardziej wiarygodnymi, ponieważ opierają się na zeznaniach niezliczonej ilości świadków, a mianowicie całego środowiska i ówczesnego światka świeżo narodzonej społeczności uczniów Jezusa. Musieli oni w sposób ostrożny i obiektywny zgromadzić same fakty, by przejść pozytywną weryfikację środowisk chrześcijańskich i nie dać argumentu licznym przeciwnikom do podważenia autentyczności swoich opisów.
Dla niektórych to, że Jezus sam nie napisał autobiografii jest argumentem poddającym w wątpliwość autentyczność opisanych zdarzeń, jednak gdyby Chrystus napisał swoją ewangelię sam, byłaby ona subiektywna i tym samym mało wiarygodna. Wówczas stanowiłoby to problem dla sceptyków jeszcze większy, niż relacje świadków.
Pomimo, że minęło dwa tysiące lat, my – chrześcijanie – możemy dziś powiedzieć zgodnie z prawdą, że znamy Jezusa osobiście i jesteśmy jego uczniami. Ta osobista relacja i status ucznia nie są jakościowo niższe, mniej wartościowe od tego, co łączyło z Jezusem Mateusza i Jana, prawda? Tym bardziej Marka i Łukasza. Fizyczna znajomość Jezusa nie jest do niczego potrzebna. Paweł pisze o tym tak:
Wobec tego my, od dzisiaj, już nie znamy nikogo według cielesnej natury; a jeśli nawet poznaliśmy Chrystusa według cielesnej natury jednak już teraz nie znamy.
II List do Koryntów 5:16
Dlaczego więc nie miałbym napisać własnej ewangelii? To zadanie, do którego zachęcam każdego chrześcijanina, ponieważ pisząc relację, zbieramy materiały, by nie być gołosłownym, weryfikujemy na czym tak naprawdę opieramy swoją wiedzę i odkrywamy nowe fakty.
Dwie Ewangelie – Marka i Łukasza – to relacje spisane przez osoby, które nigdy nie spotkały Jezusa w cztery oczy. Nie są to naoczni świadkowie, a pomimo to, nazywają się oni świadkami i świadczą o Jezusie, podobnie jak wszyscy chrześcijanie. My dziś też jesteśmy świadkami. Świadek to osoba, której zeznania opierają się na uzasadnionych faktach, dlatego warto, by każdy chrześcijanin świadomy był podstaw swojego zaufania Bogu.
*Ewangelia (euangelion / εὐαγγέλιον) to grecki wyraz, który znaczy “dobra nowina”. Autorzy Nowego Testamentu używając tego terminu zwracają uwagę na to, że chodzi o przesłanie proroków i wypełnienie zbawienia ludzkości w ofierze Jezusa Chrystusa.
Poprzednie kazanko
Następne kazanko











Co o tym myślisz?
Jeśli spodobał Ci się ten referat i pobudził Cię do przemyśleń, podziel się tym w komentarzu lub pisząc do mnie. Jeśli dzięki temu artykułowi udało Ci się spojrzeć na tą kwestię z innej perspektywy to spełnił on zamierzony cel. Jeśli po lekturze skłaniasz się do zmiany swoich poglądów lub utwierdziłeś się w swoich przemyśleniach, które są sprzeczne z moimi to również chwała Bogu. Pomóż i mi znaleźć prawdę, dzieląc się ze mną i innymi czytelnikami swoimi argumentami na ten temat.