Chrześcijanin pragnie z natury mówić o Bogu – jego potędze, miłości, wspaniałości. Czasem jednak warto pokazać istotę rzeczy na przykładzie przeciwieństwa. Myślę, że materiały takie jak kazanko Świętego pt. Królowa potępionych, czy moje o Davidzie Wilkersonie też są potrzebne. Treści te pokazują czym się różnimy od ludzi religijnych i wyraźnie nas od nich oddziela.
Zawsze jednak najchętniej opowiadam o Bogu. Kazanka z działów Prawdziwy Jezus i Czego Biblia uczy na tym blogu nie przypadkowo dominują w stosunku do kategorii Fałszywy Jezus. Dziś jednak chciałbym opowiedzieć Ci, Drogi Czytelniku, o szatanie.
Gdyby mój przyjaciel chciał przybliżyć komuś moją postać, raczej nie chciałbym, by opowiadał o moich wrogach, ale o mnie samym. Świadomy tego nie widzę sensu, by skupiać się na knowaniach bezbożnych sił, kiedy moim celem jest głosić Boga. Jednak mit o szatanie jest tak powszechny, że warto go rozmontować, aby nie zasłaniał nam Jezusa.
Kim nie jest szatan? Lucyferem
Tak jak już pisałem w kazanku Era Lucyfera, Lucyfer, Azazel i Samael i Czy Księga Henocha jest Słowem Bożym?, szatan w Biblii nie nosi światła, ale ciemnotę, nie ma rogów, jest wybrakowany, słaby i skompromitowany. Popkultura pokazuje go jako silnego, wiecznego oponenta Boga, ale Biblia nie daje złudzeń – szatan musi prosić Boga, by cokolwiek zrobić i nie stanowi żadnej poważnej opozycji.
Bajki o Lucyferze, czyli upadłym aniele, który niczym Prometeusz wykrada z niebios wiedzę i dzieli się nią z ludźmi, by buntować się przed okrutnym i zidiociałym bogiem powielane są przez tradycję katolicką, adwentystów i wielu chrześcijan, a za nimi przez całą popkulturę, ale nie znajdziemy ich w Biblii. Znajdziemy natomiast zaprzeczenie tych mitów.
Ellen G White, prorokini adwentystów, której książki traktują na równi z Biblią, opisuje szatana jako najpiękniejszego anioła, który buntuje się przeciwko złemu bogu w imię wolności. Może nie jest ona autorką tej opowieści, gdyż udowodniono, że przepisywała żywcem książki innych autorów. Powiela jednak znany już wcześniej, a dziś szczególnie, mit o Lucyferze.
Szatan nigdy nie upadł – jest zły od początku
Nie wiem jak to możliwe, że adwentyści są tak ślepi. Podobnie zresztą jak i jehowi, czy katolicy, choć ci ostatni Biblii po prostu nie znają. Adwentyści jednak i świadkowie twierdzą, że Biblię znają i poważają. Nauka Ellen G White lub organizacji świadków głosi, że szatan był pierwotnie doskonałym duchowym stworzeniem, ale zbuntował się przeciw Bogu. Jak można pogodzić to z Biblią?
Zgodnie z Biblią nie jest możliwe, by szatan był upadłym aniołem lub kiedykolwiek był doskonałym stworzeniem.
On był zabójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma.
Jezus w Ewangelii Jana 8:44
Diabeł grzeszy od początku.
1 List Jana 3:8
Szatan to coś, co jest złe od początku. Nie od początku upadku, ale od początku po prostu.
Szatan nigdy nie był aniołem, ani demonem
Biblia nigdy nie nazywa szatana aniołem, demonem ani nawet duchem. Jest to jednak jakaś postać, która mówi, która zabiera Jezusa na szczyt świątyni, która ma trzy imiona określające jego charakter:
- szatan, czyli przeciwnik
- diabeł, czyli oskarżyciel
- kusiciel
Opisywany jest metaforycznie jako wąż i smok starodawny. Kilka lat temu w kazanku Wąż i waran opisywałem te znaczenia w kontekście ewolucji gatunków, twierdząc, że szatan był stworzony do bycia kimś wielkim – smokiem, ale przez własne wybory stał się wężem. Dziś twierdziłbym raczej, że szatan nie został stworzony w ogóle, a obraz węża i smoka odnosi się do czegoś innego. Wąż odzwierciedla siłę szatana w konkretnej sytuacji, a smok jego moc w dziejach świata.
Kim jest więc szatan?
Szatan w Biblii nie jest nazwany aniołem, upadłym aniołem, demonem, duchem ani w ogóle stworzeniem. Kim więc on lub to jest?
Piotr wziął Go wówczas na stronę i zaczął upominać: Niech Cię Bóg przed tym zachowa, Panie! To Ci się nie może zdarzyć! On jednak odwrócił się i powiedział Piotrowi: Zejdź mi z oczu, szatanie! Nakłaniasz Mnie do odstępstwa, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie.
Mateusza 16:22-23
Tutaj widzimy wyraźnie, że to Piotr jest szatanem.
Koniec, zgaście światło.
Żartuję. To jeszcze nie koniec. Ale rzeczywiście Piotr był szatanem co najmniej przez ten jeden moment. I to, wydaje się, że był “tym” szatanem. Patrząc na oryginał Ewangelii, Jezus mówiąc po grecku nazywa Piotra “szatanem” używając hebrajskiego słowa. Piotr też nie robi nic, by zasługiwał na określenie przeciwnika. Mowa więc najwyraźniej właśnie o “tym” szatanie.
Szatan pojawia się też w innym człowieku. W poniższym fragmencie również mamy grecką transliterację hebrajskiego słowa “satanas” oznaczającego “przeciwnik” zamiast greckiego odpowiednika tego określenia.
Wtedy szatan wszedł w Judasza, zwanego Iskariotą…
Ewangelia Łukasza 22:3
Nie ma żadnego wersetu, który mówiłby o tym, by szatan opętał człowieka jak demony, których opętania Biblia opisuje. Piotr nie wymagał egzorcyzmów, a Judasz nie pobiegł do groty straszyć ludzi. Postępował racjonalnie, a jego czyny nie są opisywane jako zniewolone. Gdyby Judasz był opętany i pod wpływem złego ducha poszedł się zabić, czy Jezus, jednego ze swoich 12 apostołów, nie uwolniłby? Wygląda na to, że szatan w człowieku to coś innego niż opętanie przez demona.
Czy szatan może się nawrócić?
Pytanie, które trapi teologów – czy szatan może się nawrócić – w obliczu czystej nauki biblijnej wydaje się bezzasadne. Nawrócić się może stworzenie, ale nie zjawisko, którym wydaje się być szatan. Szatan jest konsekwencją wolnej woli, która wyłania się w obliczu upadku stworzenia. Człowiek lub anioł, który jest kuszony, w którym szatan działa, może się przeciwstawić złu. Również Jezus był kuszony przez szatana, ale dzięki znajomości i zaufaniu Słowu Bożemu, nie poległ.
Wcześniej napisałem, że szatan może przenieść człowieka z miejsca na miejsce, bo tak jest napisane w Ewangelii. Przyjrzyjmy się temu fragmentowi dokładniej.
Potem znów diabeł zabrał Jezusa na bardzo wysoką górę. Pokazał Mu stamtąd wszystkie królestwa świata w całej ich okazałości i zaproponował: Dam Ci to wszystko, jeśli tylko upadniesz przede mną i złożysz mi pokłon. Wówczas Jezus skierował do niego słowa: Odejdź, szatanie! Gdyż jest napisane: Panu, swojemu Bogu, będziesz oddawał pokłon i służył jedynie Jemu. Wtedy diabeł zostawił Go, a zbliżyli się aniołowie i służyli Mu.
Mateusza 4:8-11
Widzimy, że ten szatan zabiera Jezusa na jakąś górę, z której pokazuje mu wszystkie królestwa. Nie jest to fizycznie możliwe, by z jakiejkolwiek góry widzieć wszystkie kraje. Jest to więc na pewno wizja. Jezus od czterdziestu dni nic nie jadł, więc w jego głowie musiały dziać się niezłe cuda. Nawet jednak pod wpływem wycieńczenia, nie uległ on pokusie i okazał się tak wierny swoim przekonaniom, że wygrał z diabłem. Szatan więc nawet w tym fragmencie okazuje się raczej myślami Jezusa.
Żaden anioł ani człowiek nie był od początku zły, ale miał wybór którą drogą chce podążyć. Gdyby szatan był stworzeniem, jednym z aniołów, dlaczego Bóg nie związałby go razem z innymi w tym Tartarze, o czym czytamy w II Piotra 2:4. Czytamy wręcz, że Bóg nie oszczędził “nawet aniołów, którzy zgrzeszyli”. Szatan więc nie jest aniołem, który zgrzeszył, bo nie jest aniołem w ogóle.
Synowie Boży w Księdze Hioba
Chyba najbliższym fragmentem, który mógłby potwierdzić tezę, że szatan jest jednym z aniołów jest scena z drugiego rozdziału Księgi Hioba.
Pewnego dnia się zdarzyło, że przybyli synowie Boga, by się stawić przed WIEKUISTYM, a między nimi przybył też szatan, aby stanąć przed WIEKUISTYM. I WIEKUISTY zapytał szatana: Skąd przybywasz? Więc szatan odpowiedział: Z wycieczki na ziemię oraz przechadzki po niej. Wtedy WIEKUISTY powiedział do szatana: Czy zwróciłeś uwagę na Mojego sługę Ijoba? Bowiem nie ma równego mu na ziemi; tak nienagannego i szczerego, bogobojnego i stroniącego od zła. Trwa on stale w swej pobożności; a ty Mnie podburzyłeś przeciw niemu, abym go gubił bez przyczyny.
Księga Ijoba 2:1-3
Odstawiając tradycję na bok, w tym fragmencie nie ma wzmianki o aniołach, ani o tym, że szatan jest jednym z nich. To co tłumacze przekładają jako “synowie Boga” to “synowie elohim”, co może oznaczać “synowie bogów” w sensie duchowym, ale też po prostu “synowie ludzi”, bo ludzi Biblia również nazywa elohim w Psalmie 82:6, który cytuje sam Jezus:
Jezus na to: Czy w waszym Prawie nie zostało napisane: Ja powiedziałem: Jesteście bogami? Jeśli autor nazwał bogami tych, do których skierowano Słowo Boże — a Pismo jest nienaruszalne — to dlaczego wy Tego, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, oskarżacie o bluźnierstwo z powodu słów: Jestem Synem Bożym?
Jana 10:34-36
Jak widać, nawet Jezus nazywa się synem elohim, a przecież aniołem nie jest.
Ja bym zakładał, że Księga Hioba opisuje rozmowę możnych ludzi z Bogiem, ale interpretując tą scenę jako niebiańskie zgromadzenie aniołów sytuacja jest podobna. Szatan pojawia się wśród ludzi lub aniołów i przemawia. Niekoniecznie jako osoba, ale może mówić przez te istoty – ludzi lub anioły, jak przemawiał przez Piotra. Szatan w tej scenie może występować pośród tych synów elohim podobnie jak pośród apostołów w Ewangelii.
To tłumaczyłoby dlaczego Bóg rozmawia z szatanem ignorując to kim jest. Bóg często wciela się w rolę biernego obserwatora, np. kiedy pytał Adama i Ewę lub Kaina co się wydarzyło. I tutaj daje ludziom lub aniołom decydować o losach wysłuchując ich, kiedy przemawia przez nich szatan. Bóg nie szatanowi pozwala na działanie, ale człowiekowi lub aniołowi, który staje się tubą szatana po to, by pokazać ludziom i aniołom, czym się ta oszczercza, szatańska retoryka skończy.
Kiedy Bóg pozwala szatanowi działać, widzimy, że tym szatanem są zarówno ludzie jak i zjawiska przyrodnicze. Najpierw pracownicy Hioba zostają zamordowani nie przez szatana czy demony, ale przez ludzi – Sabejczyków. Potem dowiadujemy się, że piorun był źródłem ognia, który strawił kolejne sługi i dobytek. Następnie kolejnymi mordercami okazują się Chaldejczycy – ludzie. Dzieci Hioba giną w katastrofie naturalnej – za sprawą huraganu. Nie widać, by nieszczęście Hioba było spowodowane działaniem demonów, aniołów czy bezpośrednio szatana.
Szatan czy człowiek?
Los gotują Hiobowi ludzie i zwykły pech. Ten pech nie jest w moich oczach obrazem mocy szatana, ale losu ludzi pozbawionych opieki Boga. W chaosie życia pośród katastrof, wypadków, chorób, powszechnego ryzyka, bez bożej opatrzności kruchy jest los ludzi. Bóg jednak nie jest winny nas chronić. Każdy dzień to dar, a nie wynagrodzenie. I Hiob tak też odczytuje to co go spotkało.
Szatan udaje się do Boga znowu nie sam, ale przy okazji zgromadzenia synów elohim. Czemu nie sam? Najwyraźniej nie ma swojej postaci i może występować wyłącznie dopuszczony do serca innej istoty. “Wyciągnij, proszę, rękę i dotknij jego kości i ciała. Na pewno Ci w twarz będzie złorzeczył” – mówi najpewniej jakiś syn elohim do Boga. Bóg ani razu nie zwraca się do szatana po imieniu, jakby udając, że nie zna adresata, choć narrator informuje, że wie z kim rozmawia. “Oto jest w twej mocy. Życie mu tylko zachowaj!” – odpowiada szatanowi.
“Odszedł szatan sprzed oblicza Pańskiego i obsypał Hioba trądem złośliwym” – tutaj mamy opis bezpośredniego działania szatana, ale brak szczegółów, opisu jego postaci, okoliczności daje do zrozumienia, że mamy do czynienia ze skrótem myślowym. Tak jak szatan przemawiał przez Piotra, działał przez Judasza, tak i w tej scenie mógł mieć naczynie, którym się posłużył. To człowiek mógł otruć Hioba arsenem lub nawet czarem, bo czary znajdują się w biblijnym uniwersum.
Warto zauważyć też, że w Księdze Hioba nie wiadomo, czy chodzi o szatana, czy po prostu o przeciwnika. Jest to dzieło napisane po hebrajsku i nie da się stwierdzić, czy chodzi o nazwę własną, czy opis roli. Scenę z szatanem możemy odczytać tak: “Pewnego dnia się zdarzyło, że przybyli synowie Boga, by się stawić przed WIEKUISTYM, a między nimi przybył też przeciwnik.” Po prostu jakiś przeciwnik.
Daleki Bóg i materialny szatan
Ludzie lubią wierzyć w Boga zimnego jak morze i dalekiego jak gwiazdy. Zasłaniać go posągami i urzędnikami, zamiast nawiązać z nim bezpośrednią relację. Lubią też materialnego szatana, na którego mogą pokazać palcem. Wskazują zjawiska, środowiska, przemiany, kulturę, obcą religię, tajemne organizacje. Widzą w nim anioła, który krąży po świecie z zastępami demonów – gdzieś tam pośród morderstw, orgii i koncertów metalowych. Może jest bliżej niż Bóg, ale wciąż dalej niż oni sami.
Tymczasem zarówno Biblia jak i dzieje ludzkości pokazują, że to nie zdemoralizowane anioły ani inne potwory sieją terror na tym świecie, ale ludzie. My! Ja!
To nie demony stworzyły obozy koncentracyjne, to nie szatan przenosił tam ludzi, ale inni ludzie w garniturach, lakierkach z eleganckimi piórami w dłoniach. Wcale nawet nie musieli być opętani przez złe duchy. W mundurach ze złotymi medalami. Ludzie pobożni, religijni, którzy w swoich głowach walczyli z tym szatanem, który był daleko. Ba! Nawet pewnie wierzyli, że swoimi psychopatycznymi działaniami przesuwają go na dalszy front.
To ja jestem szatanem
Wiesz ilu ludzi zabiły demony w Biblii? Zero. A ile ofiar upadłych aniołów albo jakichś rogatych potworów odnotowano w dziejach ludzkości? Zero. Jedynymi potworami na tym świecie są ludzie i wcale nie jestem mizantropem. Jestem realistą.
Szatan to ja. Szatan to Ty. Znajomość Biblii skutecznie chroni przed pokusami, złem i oszczerstwem, które w nas tkwią. I nie chodzi o to, by wzbudzić poczucie winy i skłonić do działania przeciwko sile, za którą nie jesteśmy odpowiedzialni. Albo żeby obniżyć własne poczucie wartości i wbić w wyrzuty sumienia. Biblia to nauka, która pokazuje zupełnie coś innego.
Przestań się zbawiać
Jezus osądza tych, którzy pokazują palcem na grzeszników, sami czując się bezgrzesznymi. Atakuje kler, który piętnuje swoje sumienia daremnymi rytuałami i zniewala wiernych, narzucając im bezsensowne brzemię. Jezus uwalnia tych, którzy czują się grzeszni. Kobietę przyłapaną na zdradzie ratuje przed karą śmierci. Współukrzyżowanego łotra bierze do nieba. Szawła – mordercę – ustanawia apostołem Pawłem. Nie dlatego, że zadośćuczynili za swoje występki, ale dlatego, że zmienili myślenie. Oni nie próbowali się zbawić, jak Judasz do ostatniej chwili, ale poddali się Bogu.
Każdy bowiem, kto chciałby ocalić swoją duszę, utraci ją, każdy zaś, kto utraci swoją duszę dla Mnie — ocali ją.
Ewangelia Łukasza 9:24
Odwieczna walka
Biblia pokazuje odwieczną walkę Boga z szatanem. Szatanem, który nie jest jakimś gościem z rogami, ale przeciwnikiem, oszczercą, kusicielem, który dobiera się do naszego serca, czyli umysłu. Narzucając ludzkie zasady religijne oskarżamy siebie i innych dając szatanowi moc. Jezus przyszedł, by szatana pokonać i udało mu się. Nikt już nie może nas oskarżyć. Nie ma prawa przeciwko nam! W obliczu ofiary Jezusa, który zapłacił za wszystkie nasze grzechy, szatan nie ma już żadnej mocy.
Dla tych, którzy nie są dojrzali w Ewangelii może brzmieć to enigmatycznie, ale dla tych, którzy zmienili swoje myślenie, brzmi to sensownie i jest to jasne. Czy się mylę?
Gdyby źródłem zła, kłamstwa było stworzenie, jakiś aniołek, Bóg unicestwiłby go już dawno, jeszcze przed Potopem. Tu nie chodzi jednak o jakiegoś robaka, ale o zjawisko, które jest konsekwencją naszej wolności. Zjawisko, którego Bóg wcale nie musiał stwarzać, ale tkwi odwiecznie gdzieś w kościach rzeczywistości.
Antychryst
Jako, że jest to kazanie o szatanie to nie może w nim zabraknąć antychrysta! Szatan zawsze był zły. Antychryst też. Antychryst nie narodzi się z kobiety po stosunku z diabłem, jak to obrazują horrory. On już jest, był od wieków i wcale nie musiał się rodzić. Podobnie jak szatan.
Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie.
Pierwszy list św. Jana 4:3
Jan mówi o Antychryście nawet jako o duchu, a nie jest aniołem, ani człowiekiem. To urząd, tytuł, rola, w którą wcielają się ludzie od wieków. Podobnie szatan. Choć nie jest urzędem, ani tytułem to pewną rolą, w którą wchodzimy najczęściej nieświadomie, kiedy dopuszczamy do serca oszczerstwo przeciwko sobie lub innym, często ze szlachetnych pobudek.
Stworzenie do bicia
Jest jeszcze jedna ważna kwestia, którą chciałbym poruszyć w tym temacie. Gdyby szatan był stworzeniem, a wiemy, że od początku jest zły, po co Bóg miałby go w ogóle tworzyć? Żeby uprzykrzyć życie ludziom, aniołom i mieć na kim się wyżywać? To jeden z istotnych problemów poruszanych w kontekście determinizmu. Problem znika, kiedy uświadomimy sobie, że szatan nie jest stworzeniem. Jak to w ogóle brzmi? Szatan – stworzenie Boże…
Gdyż wszystko, co Bóg stworzył, jest dobre.
1 Tymoteusza 4:4
Bo stworzenie z tęsknotą oczekuje objawienia się synów Boga. Gdyż stworzenie zostało poddane marności — nie z własnej woli, lecz z woli Tego, który je poddał — w nadziei, że i samo stworzenie zostanie wyzwolone z niewoli skażenia i wprowadzone w chwalebną wolność dzieci Boga. Wiemy bowiem, że całe stworzenie aż do teraz wzdycha i znosi bóle rodzenia.
Rzymian 8:19-22
Jak widać, żadne stworzenie opisywane w Biblii nie wygląda jak worek treningowy.
Podsumowanie
To co wiemy na pewno, jeśli chcemy mówić o uniwersum biblijnym, to to, że:
- Szatan w Biblii nigdy nie został nazwany aniołem, duchem ani stworzeniem.
- Szatan nigdy nikogo nie zabił – robią to ludzie – pomimo to Jezus mówi, że “diabeł był mordercą od początku” (Jan 8:44).
- Biblia nie podaje opisu wyglądu szatana, a jak przemawia lub działa to przez ludzi, anioły lub w wizjach. Jednocześnie Biblia nie szczędzi opisu wyglądu aniołów i innych istot niebieskich.
- Szatan nie jest księciem demonów. Faryzeusze tytułują tak niejakiego Belzebuba, który jest jakimś wymysłem tradycji.
- Szatan nie ma też królestwa, nie jest panem piekła i nie jest nieśmiertelny.
- Szatan nie jest władcą tego świata. Miał pewną władzę, ale Jezus ostatecznie go od niej odsunął (Jan 12:31).
- Szatan jest postacią unikatową, nie podobną do żadnej innej i wymakającą się wszelkim ramom.
- Uczciwie czytając Biblię, szatan może być rolą lub postawą, a nie postacią, podobnie jak Antychryst.
- Szatan w Biblii nie był od początku założenia świata, a wojna w niebie, która miała się rozegrać wcześniej jest mitem pochodzącym z Wielkiego Boju, apokryfów i podań pozabiblijnych.
- Gdyby szatan był aniołem lub stworzeniem, Bóg dawno by go unicestwił.
- Szatan jest prawdziwym problemem, którego rozwiązaniem jest boży plan zbawienia świata.
Drogi Czytelniku, zachęcam, byś dodał coś od siebie w komentarzu, aby rozbudować ten materiał.
Ciekawostka – szatan pisze się z małej litery
Przyjęty standard w polszczyźnie jest taki:
- szatan — małą literą jako nazwa pospolita: „diabeł”, „zły duch”, „przeciwnik”, „oskarżyciel”.
- Szatan — wielką literą, gdy traktujemy to jako nazwę jednostkowej postaci, niemal imię własne: konkretnego przeciwnika Boga, czyli w sumie wtedy, kiedy nie mówimy o biblijnym szatanie, ale o tym z bajek.
Wielki słownik języka polskiego PAN podaje hasło „szatan” małą literą, ale dodaje: „zapisywane również wielką literą”. Podaje też pochodzenie od hebrajskiego sāṭān — „przeciwnik, wróg”.
O czym to świadczy? O tym, że poloniści, podobnie jak ja tutaj, nie widzą w szatanie imienia jakiejś postaci, a ogólną grupę, klasę lub kategorię podobnych obiektów.
Inne przykłady występowania szatana w Biblii
Wówczas Piotr powiedział: Ananiaszu, dlaczego szatan napełnił twoje serce, tak że okłamałeś Ducha Świętego i zachowałeś dla siebie część zapłaty za rolę?
Dzieje Apostolskie 5:3











Co o tym myślisz?
Jeśli spodobał Ci się ten referat i pobudził Cię do przemyśleń, podziel się tym w komentarzu lub pisząc do mnie. Jeśli dzięki temu artykułowi udało Ci się spojrzeć na tą kwestię z innej perspektywy to spełnił on zamierzony cel. Jeśli po lekturze skłaniasz się do zmiany swoich poglądów lub utwierdziłeś się w swoich przemyśleniach, które są sprzeczne z moimi to również chwała Bogu. Pomóż i mi znaleźć prawdę, dzieląc się ze mną i innymi czytelnikami swoimi argumentami na ten temat.