Temat, który chciałbym w tym artykule rozważyć może wydawać się zbyt śliski, zbyt dziwny, żeby go podejmować nie uznając autora za dziwaka. Jednak to Biblia, czyli słowo Boga opowiada nam o tych zdarzeniach z jakiegoś powodu. Postaram się przedstawić konkretne cytaty mówiące o istotach wyróżniających się na tle starożytnego społeczeństwa. Przyjrzymy się też wydarzeniu, w wyniku którego zaczęło się dziać coś niedobrego z ludzkością.
Herosi w Biblii?
Zanim przejdziemy do cytatów z Biblii zadajmy sobie pytanie. Czy znacie legendarnych herosów, półbogów, spłodzonych z ludzkimi kobietami? Tych co żyli z ludźmi, ale bardzo się od nich różnili. Chyba każdy słyszał na lekcji języka polskiego o kimś takim jak Herkules.
A w owych czasach byli na ziemi giganci; a także później, gdy synowie Boga zbliżali się do córek człowieczych, te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach.
Księga Rodzaju 6:4
Czy ten fragment mówi nam o kolejnym buncie aniołów, innym niż bunt szatana, który został zrzucony ze swoimi aniołami na ziemię (Ap 12:7-9). Zajmiemy się tym innym razem. Teraz skupmy się na istotach nazwanych gigantami (nefilim). Są dwie główne interpretacje o co może chodzić w tym fragmencie:
- Interpretacja anielska: Popularna w starożytności. Zakłada ona, że zbuntowani aniołowie zstąpili na ziemię i współżyli z kobietami, a owocem tych związków była hybrydowa rasa olbrzymów (Nefilim).
- Interpretacja ludzka: Częściej przyjmowana przez współczesną teologię chrześcijańską. „Synowie Boga” to pobożni potomkowie Seta, a „córki ludzkie” to grzeszne kobiety z rodu Kaina. Złamanie tej bariery religijnej i moralnej doprowadziło do narodzin potężnych, ale bezwzględnych władców i wojowników, którzy zdominowali ówczesny świat siłą.
Moim zdaniem pierwsza teoria broni się lepiej, bo jeśli Set i Kain byli zwykłymi ludźmi, to z biologicznego i genetycznego punktu widzenia ich dzieci nie powinny nagle stać się potężnymi gigantami czy nadludzkimi mocarzami.
Autorzy Nowego Testamentu wydają się popierać interpretację anielską. List Judy (1:6) oraz 2 List Piotra (2:4) wspominają o „aniołach, którzy nie zachowali swojej godności, ale opuścili własne mieszkanie” i zostali za to ukarani.
Skoro Bóg nie oszczędził aniołów, kiedy chybili celu, ale strącił ich do Tartaru oraz poddał powrozom ciemności, aż do dnia sądu tych, którzy są pilnowani.
Drugi list Piotra 2:4
Ponadto w innych miejscach Starego Testamentu (np. w Księdze Hioba 1:6 oraz 2:1) zwrot Benei HaElohim (Synowie Boga) zawsze oznacza istoty anielskie.
Kiedy Mojżesz wysyła zwiadowców do Ziemi Kanaan, ci wracają przerażeni i mówią wprost:
Kraj, któryśmy przeszli, aby go zbadać, jest krajem, który pożera swoich mieszkańców. Wszyscy zaś ludzie, których tam widzieliśmy, są mężami wysokiego wzrostu. Widzieliśmy tam nawet olbrzymów (Nefilim) – Anakici pochodzą bowiem od olbrzymów (Nefilim) i wydawało się nam, że jesteśmy przy nich jak szarańcza.
Księga Liczb 13, 32-33
Autor biblijny bezpośrednio łączy powojennych Anakitów z przedpotopowymi Nefilim. Byli to ludzie o potężnej posturze, przy których zwykli Izraelici czuli się jak robaki.
Miasta gigantów
Ostatnią enklawą, w której przetrwali potomkowie Anaka, były miasta filistyńskie, w tym Gat (Księga Jozuego 11, 22). To właśnie stamtąd pochodził Goliat, z którym walczył Dawid. Goliat miał mierzyć „sześć łokci i jedną piędź”, co w przeliczeniu daje około 2,90 – 3 metrów wzrostu. Opis jego zbroi i wagi samego grotu włóczni jasno pokazuje, że dysponował nadludzką siłą.
Historia walki z Goliatem to zaledwie początek. Księgi biblijne (2 Księga Samuela 21, 15-22 oraz 1 Księga Kronik 20, 4-8) bardzo szczegółowo opisują późniejsze potyczki, w których Dawid i jego najlepsi wojownicy musieli stawić czoła pozostałym olbrzymom z Gat, potężnym krewnym lub braciom Goliata.
Wojny te miały miejsce wiele lat później, gdy Dawid był już królem, a sami giganci szukali pomsty za śmierć swojego krewnego. Co ciekawe, w jednej z tych bitew Dawid o mało nie zginął. U każdego z nich autorzy ksiąg historycznych celowo podkreślili unikalne, wręcz potworne cechy anatomiczne oraz nadludzką siłę każdego z nich.
- Iszbi-Benob – Nadludzka siła i potężny rynsztunek
- Szaf (Syppaj) – Przerażająca postura
- Lachmi – Wojownik o gigantycznej broni
- Nienazwany gigant z Gat – Polidaktylia (Mutacja genetyczna)
- 2 Sm 21:22 – Ci czterej pochodzili od Rafy z Gat. Polegli oni z ręki Dawida i jego sług.
Kiedy polskie tłumaczenia (np. Biblia Tysiąclecia) mówią, że ci bracia byli „potomkami olbrzymów”, w oryginalnym tekście hebrajskim stoi słowo ha-Rafa (co tłumaczy się jako „Refaita” lub „potomek Rafy”). Zatem Refaici opisywani w Starym Testamencie byli potomkami tego Rafy?
Refaici
Otóż, niekoniecznie. Gdyby Rafa był człowiekiem, który żył po potopie, musiałby być synem, wnukiem lub prawnukiem Noego. Biblia w Księdze Rodzaju (rozdział 10) podaje niezwykle szczegółowy rodowód całej odrodzonej ludzkości (tzw. Tablicę Narodów). Wymienia tam dziesiątki imion, od których powstały wszystkie plemiona Bliskiego Wschodu. Co ciekawe, imię „Rafa” jako założyciela narodów tam w ogóle nie występuje. Refaici pojawiają się nagle na kartach Biblii jako gotowa, potężna grupa, bez podanego ludzkiego rodowodu.
Druga kwestia to samo znaczenie słowa Rapha w językach semickich. Słowo to pochodzi od rdzenia oznaczającego „wiotczeć”, „zapadać się” lub „uzdrawiać” (w sensie przywracania do stanu pierwotnego). W samej Biblii, słowo Rephaim to przede wszystkim termin określający „królów-półbogów, którzy umarli i rządzą w zaświatach”.
Na przykład w Księdze Izajasza (14, 9), gdy potężny król Babilonu umiera i trafia do krainy umarłych (Szeolu), tekst mówi: „Szeol poruszył się z twego powodu (…) dla ciebie obudził Refaitów [cienie zmarłych], wszystkich wodzów ziemi”.
Rasa nadludzi
W biblijnym i starożytnym rozumieniu Refaici nie byli „zwykłym” plemieniem koczowniczym jak Edomici czy Moabici. Byli postrzegani jako odrębna rasa nadludzi, która zorganizowała się w struktury plemienne i zamieszkiwała konkretne terytoria. Dla starożytnych Izraelitów Refaici byli więc żywymi potomkami świata nadprzyrodzonego „chodzącymi cieniami” dawnej, przedpotopowej potęgi, ludźmi o statusie półbogów lub herosów.
Refaici żyli w różnych regionach i choć genetycznie byli tymi samymi nadludźmi, okoliczne zwykłe ludy nazywały ich własnymi plemiennymi określeniami.
Moabici nazywali ich „Emitami”, co dosłownie oznacza „Straszliwi” lub „Budzący grozę”.
Ammonici nazywali ich „Zamzummitami”, co oznacza „Szemrzący” lub „Planujący intrygi” (prawdopodobnie ze względu na ich specyficzny, niski i dudniący głos). W samym Kanaanie mówiono na nich „Anakici” (synowie Anaka), co tłumaczy się jako „Ludzie o długich szyjach” lub „Olbrzymi”.
Refaici funkcjonowali na mapie politycznej jak plemiona, mieli swoje miasta (jak Asztarot), swoich królów (jak Og) i swoje wojska. Jednak pod względem fizycznym, genetycznym i duchowym byli postrzegani jako nadludzie. Byli reliktem dawnego świata, potężnymi wojownikami, u uwarunkowań których leżało skażenie ludzkiego kodu genetycznego przez istoty wyższe. Dlatego ich całkowita eliminacja z Ziemi Obiecanej była z perspektywy biblijnej tak kluczowa.
Biblijna eugenika
Tylko czy odniesienie do kodu genetycznego to nie krok za daleko? Odpowiedź na to pytanie przyniesie nam kolejną sensację.
Współczesna perspektywa badawcza, która patrzy na przedpotopowy kryzys przez pryzmat skażenia genetycznego (biologicznego) ludzkości, znajduje zaskakująco mocne oparcie w konkretnych sformułowaniach i słowach użytych w oryginalnym tekście hebrajskim.
Nie znajdziemy w Biblii nowoczesnego słowa „DNA” czy „chromosom”, ale starożytni autorzy użyli precyzyjnych terminów określających skalanie ciała i fizyczne zniekształcenie.
Oto dzieje Noego. Noe, człowiek prawy, wyróżniał się nieskazitelnością (hebr. tamim) wśród współczesnych sobie ludzi; w przyjaźni z Bogiem żył Noe.
Księga Rodzaju 6:9
Hebrajskie słowo tamim w całym Starym Testamencie jest terminem technicznym używanym niemal wyłącznie w odniesieniu do ofiar zwierzęcych. Oznacza ono zwierzę „bez skazy fizycznej”, zdrowe biologicznie, bez defektów anatomicznych czy chorób genetycznych. Określenie to sugeruje, że Noe i jego najbliższa rodzina byli jednymi z ostatnich ludzi, których linia genetyczna nie została skażona i zmanipulowana przez geny upadłych aniołów (nefilim). Byli „czyści” pod względem czysto ludzkiej biologii.
Bóg spojrzał na ziemię i oto była skażona, gdyż wszelkie ciało skaziło swoją drogę na ziemi.
Księga Rodzaju 6:12
Słowo „ciało” (basar) odnosi się do biologii, tkanek, materii ożywionej. Werset ten nie mówi tylko o grzechach duchowych (jak kłamstwo czy duma), ale o skażeniu fizycznym. Zwrot „skaziło swoją drogę” można w starożytnym kontekście rozumieć jako zboczenie z naturalnego, zaprojektowanego przez Boga porządku reprodukcji (mieszanie gatunków i rodzajów).
I jedna jeszcze odbyła się walka w Gat. Pokazał się tam człowiek wielkiego wzrostu, który miał u każdej ręki po sześć palców i po sześć palców u każdej nogi – razem dwadzieścia cztery palce. Pochodził on również od Rafy.
2 Sm 21:20
Polidaktylia (dodatkowe palce) połączona z gigantyzmem to w dzisiejszej medycynie klasyczny objaw mutacji i zaburzeń genetycznych (np. zespół Bardeta-Biedla czy dysplazja ektodermalna). Autor biblijny precyzyjnie notuje tę anomalię anatomiczną jako cechę rodową całej populacji Refaitów, co wskazuje na utrwalone, nienaturalne zmiany w ich kodzie genetycznym.
W prawie Mojżeszowym znajduje się kategoryczny nakaz, który teolodzy zajmujący się tym tematem uważają za bezpośrednie echo i zabezpieczenie przed przedpotopowymi praktykami modyfikacji.
Bóg ratuje czystość
Z perspektywy tych tekstów Potop nie był jedynie karą za złe zachowanie ludzi, ale drastyczną „operacją kwarantanny” – interwencją chirurga, który musiał usunąć całkowicie skażoną tkankę biologiczną, zanim oryginalny ludzki genom zostałby bezpowrotnie zniszczony przez anielsko-ludzkie hybrydy.
Te biblijne relacje pokazują, że walka Izraelitów o Ziemię Obiecaną nie była zwykłą wojną o terytorium. W oczach starożytnych była to wręcz metafizyczna wojna z anomaliami, które zagrażały ludzkiemu porządkowi.
Poprzednie kazanko
Następne kazanko











Wszetecznik
Pierwszy fragment, który zacytowałeś, czyli Rodzaju 6:4, gdy mu się przyjrzeć, brzmi tak:
A w owych czasach byli na ziemi nefilim; a także później, gdy synowie elohim zbliżali się do córek człowieczych (córek Adama), te im rodziły. Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach.
– nefilim – wyraz ten oznacza raczej upadłych ludzi niż gigantów, ale w sumie nie wiadomo.
– synowie elohim – “synowie Boga” lub “synowie bogów”, a bogami nazywani są w Biblii również możni ludzie.
Księga Liczb 13, 32-33 cytuje tchórzliwych zwiadowców, którzy straszą lud i zdradzają przy okazji gusła, w które wierzą. Twoje stwierdzenie więc, że “autor biblijny bezpośrednio łączy powojennych Anakitów z przedpotopowymi Nefilim” jest błędne, bo to nie biblijny autor łączy te sprawy, a cytowane przez niego postacie.
Dla mnie nefilim to ludzie, możni, ale zwykli i nie widzę w nich nic baśniowego. Jednak przedstawiona przez Ciebie teoria jest bardzo ciekawa i nie jestem w stanie stwierdzić, że nie ma podstaw. Popuszczając wodze fantazji, przyznam, że kiedyś kojarzyłem nefilim z bogami mitologii nordyckiej. Rzeczywiście tacy rozsławieni, legendarni, olbrzymi, silni bohaterowie mitów pasują szczególnie do ostatniego zdania z zacytowanego fragmentu: Byli to więc owi mocarze, mający sławę w owych dawnych czasach.
Gdy przeczytałem w tym kontekście słowa Izajasza: „Szeol poruszył się z twego powodu (…) dla ciebie obudził Refaitów [cienie zmarłych], wszystkich wodzów ziemi” to aż mnie ciary przeszły, bo bogowie nordyccy też lądują w zaświatach zwanych Valhallą, gdzie czekają na ostatnią bitwę, którą, wg podań nordyckich, mają przegrać. I nagle okazuje się, że Biblia i tutaj jest spójna z podaniami, z którymi nic nie mogli mieć wspólnego jej autorzy.
Hebrajskie słowo tamim w odniesieniu do człowieka nie oznacza czystości rasowej, czy zdrowia. W przeciwnym razie co miałby zrozumieć urodzony niepełnosprawny Izraelita poprzez przykazanie Boże „Będziesz tamim wobec Pana, Boga twego” (Pwt 18:13)? Gdzie indziej czytamy, że “droga Boga jest tamim” (Ps 18:31 / 2 Sm 22:31), a także Prawo Pana jest tamim (Ps 19:8). Z tego co widzę, tamim w odniesieniu do dróg i ludzi oznacza sprawiedliwość, a nie czystość biologiczną.
Cytowany przez Ciebie Piotr w kolejnym wersecie mówi “Także nie oszczędził dawnego świata, lecz sprowadził potop na świat bezbożnych. Ale ustrzegł ósemkę Noego głosiciela sprawiedliwości.” (2P 2:5) A więc nie ulega wątpliwości, że to bezbożność była powodem kary, a głoszenie sprawiedliwości ratunkiem Noego. Ten jeden wers burzy w moich oczach przedstawioną przez Ciebie teorię.
Generalnie ciekawy artykuł, który pokazuje mi jak czytając Biblię można znaleźć w niej naukę o nadludziach i czystości rasowej do tego stopnia, że nie wiem czy już wyprostować prawą rękę, czy czekać aż wejdą reptilianie. Reptilianie się nie pojawili, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że przytaczana przez Ciebie teoria jest pokłosiem nazistowskiej propagandy. Nie jesteś autorem tej teorii, więc nic Ci nie zarzucam, a za to, że nam ją pięknie zaprezentowałeś bardzo dziękuję, bo warto znać i takie interpretacje.