Pewnego dnia dałem się ochrzcić. Dekadę później zostałem przechrzczony na Wszetecznika, choć wcale nie zmieniłem sposobu myślenia. Przez te wszystkie lata moje zaufanie do Boga z Biblii wzrastało i ta relacja rozwija się dalej. Moje świadectwo kieruję do braci i sióstr, z którymi spotykam się w dniu chrztu, ale również do znajomych i wszystkich tych, których tutaj nie ma. Chcę opowiedzieć, w kogo wierzę, jak doszedłem do tej wiary i dlaczego zdecydowałem się przyjąć chrzest. Zacznę jednak od samych

Dziękuję za komentarz. Myślę, że przede wszystkim inaczej rozumiemy używane pojęcia. Krzyż oczywiście jest symbolem chrześcijaństwa. Może jednak stać się…