„A ty co, święty?”, „Nie bądź taki święty”, „Święty się znalazł”. Każdy Polak doskonale rozumie te zdania. Święty to ktoś niewinny, nieskazitelny, prawie bezgrzeszny. Ktoś, kto nie nakradł, nie nakłamał, nie nawywijał, a jeśli jeszcze nie umarł, to najwyraźniej tylko przez niedopatrzenie odpowiedniej komisji beatyfikacyjnej. Słownik specjalnie nam nie pomaga. Rzeczownik „święty” oznacza między innymi osobę kanonizowaną, a w zwykłym języku człowiek „święty” jest po prostu wyjątkowo dobry, czysty i niewinny.

Analizuję to pytanie tutaj: Czy Księga Henocha jest Słowem Bożym?