Świętszy niż wczoraj Pewnego razu na nabożeństwie pojawił się gość. Nie był to żaden apostoł, prorok ani nawet człowiek, który przyszedł podzielić się odkryciem dokonanym podczas studiowania Pisma. Był przedstawicielem pewnej chrześcijańskiej fundacji. Takiej, której nie trzeba przedstawiać, bo każdy porządny ewangelikalny chrześcijanin doskonale wie, że jest dobra, święta i potrzebna. A jeżeli nie wie, to najwyraźniej powinien więcej się modlić. Gość otrzymał czas przeznaczony na kazanie. Rozpoczął

Analizuję to pytanie tutaj: Czy Księga Henocha jest Słowem Bożym?